czwartek, 8 kwietnia 2010

Być małym wielkim.

Obserwować ludzi, wyłapywać ich oryginalność i specyfikę. Ludzie są niesamowicie wielcy a jednoczesnie niezmiernie mali... odgrodzeni od siebie ścianami.. pochłonięci swoim życiem i problemami.. tymi małymi i dużymi...zalezy dla kogo. Może się znają nawzajem ale każdy jest jednostką zapatrzoną we własne dobro.
Ale dobrze, że jest jak jest.. że jest jakiś plan działania i dla kazdego własciwie dobrana plansza życiowej gry.. gdyby nie było rutyn i ograniczen, ktore i tak dla każdego znaczą coś innego... nie było by zycia. jestesmy jak zwierzęta.. tresujące się nawzajem. I dobrze. ;)




































I dziękuję Paulinie;)