Ale dobrze, że jest jak jest.. że jest jakiś plan działania i dla kazdego własciwie dobrana plansza życiowej gry.. gdyby nie było rutyn i ograniczen, ktore i tak dla każdego znaczą coś innego... nie było by zycia. jestesmy jak zwierzęta.. tresujące się nawzajem. I dobrze. ;)
I dziękuję Paulinie;)