Któregoś dnia na lekcji fotografii na zajęciach grupowych, uczniowie wraz z nauczycielem, siedzieli przy ławce, wspólnie myśląc nad odpowiedzą na pytanie " co będziemy dziś robić?". Po paru nietrafnych propozycjach i długim namyśle, pan profesor zadeklarowł, że uczniowie zajmą się dziś typologią i padło pytanie co to w ogole jest?.. Uczniowie unikając odpowiedzi i wzroku nauczyciela siedzieli w napieciu z nadzieją, że ktoś jednak odpowie. W końcu jedna ze śmiałych uczennic bo kilku próbach dotarcia do właciwego sformułowania zdania, które by wyrazało najlepiej to na czym rzecz polega, odpowiedziała na pytanie z lekką pomocą nieustyfakcjonownego całą sytuacją pofesora i wszyscy odetchneli z ulgą. Po czym pojawiło się pytanie "czy ktoś ma jakiś pomysł i w jaki sposób go zrealizujemy?". W końcu z kolejną pomocą nauczyciela przystaneli na propozycji typologii o 'częściach ciała'. Nastepnie jedna z uczennic została poproszona do tablicy by rozrysowała wspólnie ustalony schemat pracy. Uczniom pomysł nie przypadł całkiem do gustu, wydawał się poprostu nudny ale wazne było, że jakis był. Uczniowie przygotowali ustalone stanowisko pracy, podłączyli sprzęty, zaczęli działac i pracowac. Temat stał się nie tylko poprostu zrealizowaniem zadania ale wspólną współpracą, w której każdy został 'potraktowany' indywidualnie... a czas zleciał nie wiadomo kiedy.
niedziela, 7 lutego 2010
Na lekcji fotografii...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wyśmienity zestaw fotografii.Pozdrawiam gorącą :)
OdpowiedzUsuńK.Krukowski